Duma. Ta niesamowita, szalona i radosna duma z bycia Jego Dzieckiem!
Ta zdrowa duma. Bycie Dumnym! Bo bycie Kochanym! Umiłowanym
To dumne i odważne kroczenie pośród ludzi, z głową uniesioną, piersią lekko wysuniętą, żwawym krokiem.
Widzisz wszystko co się dzieje, ludzie też chętniej na Ciebie spoglądają i WIDZĄ w Tobie radość.
Nie kryjesz tego, nie chowasz tej radości – a przez to że się nią dzielisz, jeszcze ją w sobie pomnażasz!
im wyżej wznosisz wzrok, tym więcej światła widzisz. Aż w końcu, dostrzegasz jego źródło- Krzyż a na nim Ukrzyżowanego.
Spoglądasz na niego. Spoglądasz wiarą. Już nie jest ważne, czy kroczysz przez ogień, po wodzie… czy depczesz skorpiony, czy węże. Czy w około szaleje burza, zamieć…
Tylko podnieś swoją głowę, przestań[!] patrzeć w swoją ciemność.
Przestań[!] patrzeć w niepokój i lęk i strach i grzech.
Podnieś wzrok i zakochaj się w tym Świetle! w Jego Źródle!
